Mataha:
Imo dla AD Twisted Fate'a E>W, właśnie z Stacked Deck TF bierze większość swojego damage'u.
To też jest opcja, ale uważam, że dobre wejście ze stuna na początku jest lepsze niż aspd
![]() (0%) |
eloogosciu
19-07-2010 23:46, 1 mies temu
Mataha: To też jest opcja, ale uważam, że dobre wejście ze stuna na początku jest lepsze niż aspd |
![]() (0%) |
eloogosciu
19-07-2010 22:09, 1 mies temu
No to, że na pierwszym poziomie nie możesz rzucać czaru co 3 sekundy, nie znaczy, że TF ma duże problemy z maną. Na buildzie maga z archangelem nie ma, a na hybrydzie częstotliwość rzucania jest znacznie mniejsza. |
![]() (0%) |
eloogosciu
12-06-2010 15:48, 2 mies temu
Przepraszam, ale chyba nie zdajesz sobie sprawy, że slow Ashe i slow Frozen Mallet się nie stackują. Dlatego wywalasz kase w błoto. Malady kosztuje 1860, B.F Sword kosztuje 1850. B.F Sword daje 50 ataku. B.F sword wygrywa pojedynek. Flawless victory. Crity po ponad 400, no z moim buildem wchodzą po ok 600 i więcej, a używa on znacznie mniej itemów i mniej kasy. Frozen mallet, phantom dancer i malady to po prostu pomyłka. |
![]() (0%) |
eloogosciu
12-06-2010 14:53, 2 mies temu
Taki dość low-ELO / mid-ELO build... Clarity - marnowanie miejsca na summoner spell dla troche many na początku jest głupie. Później ashe nie ma aż takich wielkich problemów z maną (chyba, że nieumiejętnie sie spamuje volley co 3 sekundy bez sensu, volley to tylko spowolnienie masowe ew. dobicie na dystans, nie harass). Ashe jest potrzebny Cleanse, dzięki boots of swiftness, które podałeś (wielki plus za nie danie berserków), Ashe jest bardzo mobilna i może gankować oraz ogólnie przydać się w drużynie. Clarity się nie opłaca, lepiej kupić buty na poczatku, 2 hp poty i 1 mana pot i masz wszystko czego ci trzeba na dobry start. Teleport - no służy on do tak zwanej sztuczki z Rką, jest to super sztuczka, lecz na graczach, którzy są w miare mało doświadczeni. Ashe jest cholernie popularna w każdym etapie gry i później dosłownie każdy zna jej tricki. Później to już nie ma racji bytu (zwłaszcza, że co raz częściej posiada się Cleanse, dlatego jej stun często idzie w cholere). Lepiej mieć flash albo ghost (ogólnie jestem zwolennikiem defensywnych spelli na postaciach Carry. Ashe nie ma obrony poza spowolnieniem, dlatego potrzebuje rzeczy typu cleanse/flash/ghost) Infinity Edge - ok, jeden z core przedmiotów Ashe Frozen mallet - wtf? Ashe ma przecież Q od spowalniania i Volley, po co jej to? Że niby życie? Ashe to carry, ona nie jest tankiem, nie potrzebuje życia, ważne, by mocno pi*rdolnęła i ewentualnie później uciekła, a nie takie bzdety. Zanim się zbuduje malleta to pół dnia minie, zresztą jest to absolutnie nieopłacalne. Po co wyłączać z użycia dwie umiejętności Ashe, i to za taką cene? Ja rozumiem że phantom i malady wyglądają super, kolorowo, czerwone miecze i w ogóle lans, no i rzeczy jakei dają, ale proszę spojrzeć na cenę i ogólną efektywność w walce. Są to ch*jowe itemy i mówie to jako gracz doświadczony. Osobiście mój build jest taki - buty,2 hp poty, 1 mana pot, potem sobie bije na midzie, jak zdobęde 6 level to ide zgankować któryś lane, potem kupuje 1 B.F sworda, potem vampire scepter, potem ulepszam do boots of swiftness, potem patrze jak idzie mi bicie ludzi. Jeśli dobrze i jestem bardzo blisko kolejnego B.F sworda to czekam na niego, jeśli nie to upgrejduje pierwszego b.fa i vampire sceptera do bloodthirstera, potem czekam aż buduje infinity edge. Potem zazwyczaj rozwalam bazę przeciwnika i mam gdzieś itemy, for fun zbuduję Last Whisper (dobry item, nie lekceważyć, ze zmianami do armor penetration jest świetny), by się z tankami nie męczyć i już. Sorry, że tak się wtrącam, ale po prostu ten Phantom i Malady tak mnie bolą, że to nie porozumienie. Ale widać, że idziesz z Ashe w dobrym kierunku, tylko ciut ci zostało do opanowania jeszcze. |